Jakie błędy techniczne SEO najczęściej popełniają właściciele stron?
Co to są błędy techniczne SEO i dlaczego szkodzą?
Nie martw się, zaraz to wyjaśnimy. Błędy techniczne SEO to kłopoty z „infrastrukturą” Twojej strony: ustawienia dostępu dla robotów, struktura adresów, przekierowania, wydajność, mobile. Gdy coś tu szwankuje, Google ma problem, by wejść, zrozumieć i poprawnie ocenić Twoją witrynę. Skutek? Mniejsza widoczność i mniej klientów, choć treści mogą być świetne.
W skrócie: błędy techniczne marnują crawl budget (czas i zasoby robotów na Twojej stronie), wykluczają ważne podstrony z indeksu i powodują kanibalizację fraz. To proste do naprawienia, ale kosztowne, gdy się o tym nie wie. Google opisuje ten proces w materiałach Google Search Central – warto do nich wracać przy każdym większym wdrożeniu.
Najczęściej widzimy powtarzalny zestaw problemów:
- Robots i indeksacja: zbyt agresywny robots.txt, błędne meta robots (noindex/nofollow), brak lub błędna sitemap.xml.
- Struktura URL i przekierowania: nieczytelne, długie URL, brak spójnych 301, niepotrzebne 302, błędne rel=”canonical”.
- Wydajność i mobile: słabe Core Web Vitals (LCP, INP, CLS), brak RWD, ciężkie obrazy, nadmiar JS/CSS.
- Jakość sygnałów dodatkowych: brak schema.org, wyspy treści przez słabe linkowanie wewnętrzne, błędy 4xx/5xx bez reakcji.
Do diagnostyki używaj zaufanych narzędzi: Google Search Console, PageSpeed Insights, Lighthouse, Rich Results Test, (dawny) test mobilny w narzędziach Google, oraz crawlerów typu Screaming Frog. To szybkie i wiarygodne ścieżki weryfikacji zgodne z praktyką Google.
Pamiętaj: techniczne SEO to nie magia. To higiena serwisu, którą warto odświeżać cyklicznie.
Najczęstsze problemy z indeksacją i kontrolą dostępu
W skrócie: upewnij się, że Google może wejść tam, gdzie chcesz, i nie traci czasu tam, gdzie nie warto. Najszybciej sprawdzisz to w Google Search Console (Inspekcja adresu URL, raporty indeksowania).
Jak roboty „widzą” Twoją stronę
- robots.txt vs meta robots: plik robots.txt steruje tym, czego robot nie powinien pobierać. Z kolei meta robots (np. noindex) mówi, czego nie indeksować. Myśl o tym jak o bramce (robots.txt) i tabliczce na drzwiach (meta robots).
- Sitemap to mapa do ważnych miejsc: bez błędów, bez stron z noindex, bez 404. Zgłoszona w GSC ułatwia i przyspiesza pracę robotów.
Przykład typowego błędu w robots.txt (blokujesz za dużo):
User-agent: *
Disallow: /oferta/
Disallow: /produkty/
Jeśli „Oferta” to Twoje pieniądze, taki zapis dosłownie zamyka sklep przed Google. Bezpieczniej:
User-agent: *
Disallow: /koszyk/
Disallow: /panel-klienta/
Allow: /
Sitemap: https://twojadomena.pl/sitemap.xml
Canonical – mały tag, duży wpływ
Gdy istnieje kilka wersji tej samej treści (np. filtry, sortowania, parametry w URL), rel=”canonical” wskazuje tę właściwą do indeksacji. Błąd kanonikalizacji potrafi wyciąć z wyników właściwą stronę.
Przykład – e‑commerce i stany produktów:
- Produkt dostępny:
<link rel="canonical" href="https://sklep.pl/produkt-x" />
- Produkt przeceniony (ta sama karta, inna cena): zachowaj kanoniczny do wersji głównej produktu:
<link rel="canonical" href="https://sklep.pl/produkt-x" />
- Produkt chwilowo niedostępny: zwykle zostaw canonical do siebie i pokaż jasny komunikat + alternatywy. Jeżeli produkt zniknął na stałe, rozważ 301 na najbliższą, tematycznie właściwą kategorię. Unikaj kanonikalizacji do 404 lub do strony o innej intencji.
Ważne: canonical to wskazówka, nie rozkaz. Google posłucha, jeśli sygnały (treści, linki) są spójne.
Paginacja, filtry, sortowanie – porządek to zasięg
- Filtry i sortowania często tworzą setki niemal identycznych stron. Najczęściej najlepszym podejściem jest ograniczenie indeksacji: noindex,follow dla stron generujących duplikaty, a kanoniczny do wersji głównej kategorii.
- Paginacja: Google nie wspiera już
rel="prev/next". W praktyce wiele serwisów dobrze działa z paginacją indeksowalną (każda strona ma self-canonical), ale jeśli generuje duplikaty i rozprasza sygnały – rozważ noindex,follow. Przetestuj wpływ w GSC i logach serwera.
Treści ładowane w JavaScript
Jeśli ważne linki lub treść pojawiają się dopiero po akcji użytkownika, robot może ich nie zobaczyć. Sprawdź w GSC → Linki wewnętrzne, czy źródłowa strona faktycznie linkuje do docelowej. W razie problemów:
- wprowadź server-side rendering lub pre-rendering,
- zapewnij linki HTML w kodzie początkowym,
- uprość nawigację (np. breadcrumbs, linki kontekstowe).
Przykład: menu filtrowania otwierane JS-em bez linków w źródle? Robot nie wejdzie w kategorie. Dodaj linki w HTML i użyj aria-expanded tylko do prezentacji.
Struktura adresów, przekierowania i duplikacja treści
Nie komplikuj. Dobre URL są czytelne dla ludzi i robotów. Dobre przekierowania oszczędzają „moc” linków. Dobre canonicale porządkują indeks.
Przyjazne, krótkie URL
- Prostota:
twojadomena.pl/uslugi-pozycjonowaniazamiasttwojadomena.pl/index.php?id=123&cat=4. - Myślniki i słowa kluczowe: używaj naturalnych, krótkich fraz. Unikaj polskich znaków i zbędnych parametrów.
- Jedna wersja adresu: wybierz https i www lub non‑www – konsekwentnie.
Pomyśl: URL jest także elementem UX. Czy klient rozumie, dokąd trafi po kliknięciu?
301 vs 302 – szybki test na spokój
- 301 (permanent) – używaj przy trwałych zmianach (migracje, zmiana domeny/struktury). To sygnał: „to teraz tu jest na zawsze”.
- 302 (temporary) – tylko tymczasowe przekierowania (kampania, test A/B). Nadużycie 302 rozprasza sygnały i może obniżyć efekty SEO.
Ważne: unikaj łańcuchów przekierowań (A→B→C). Ustaw A→C bezpośrednio. Po większych zmianach wykonaj crawl w Screaming Frog i przejrzyj raporty 4xx/5xx w GSC.
Canonical – spójność ponad wszystko
- Kategoria i warianty produktu: warianty (kolor/rozmiar) często mogą wskazywać canonical do głównej karty produktu, jeśli treść jest ta sama, a różni się jedynie atrybut.
- Parametry w URL: filtry jak
?sort=asczwykle nie powinny tworzyć osobnych stron w indeksie – ustaw noindex,follow i kanoniczny do wersji bez parametrów. - Konsekwencja: self-canonical na stronach docelowych (np. kluczowe kategorie) i spójne linkowanie wewnętrzne wzmacniają właściwy adres.
Przykład: zmiana CMS bez mapy przekierowań 301? Ruch i pozycje potrafią spaść o kilkadziesiąt procent w kilka dni. Prosta lista stary→nowy i test w crawlerze często przywraca widoczność w ciągu tygodni.
„Wyspy treści” i linkowanie wewnętrzne
- Wyspy treści to ważne podstrony bez linków z innych miejsc. Robot ich nie odkryje albo potraktuje jako mniej istotne.
- Dodaj breadcrumbs, linki kontekstowe w treściach i opisowe anchor texty. Unikaj „kliknij tutaj”, pisz „audyt SEO”, „pozycjonowanie lokalne”.
- Priorytetyzuj: linkuj częściej do stron, na których najbardziej zależy Ci biznesowo.
Szybkość, mobile i dane strukturalne – błędy o największym wpływie
Wydajność i mobile wpływają dziś zarówno na pozycje, jak i konwersję. To tu najczęściej kryją się „szybkie zwycięstwa”.
Core Web Vitals (CWV) – co naprawdę liczy się dla Google
- LCP (Largest Contentful Paint): kiedy widać największy element. Cel: < 2,5 s.
- INP (Interaction to Next Paint): rzeczywista responsywność na interakcje. Cel: < 200 ms.
- CLS (Cumulative Layout Shift): stabilność układu (nic nie „skacze”). Cel: < 0,1.
Diagnozuj w PageSpeed Insights i Lighthouse. Tam zobaczysz konkretne rekomendacje i „winowajców”.
Najczęstsze przyczyny:
- Ciężkie obrazy: brak kompresji, formaty WebP/AVIF niewykorzystane.
- Za dużo JS/CSS: biblioteki ładowane na każdej stronie, choć potrzebne rzadko.
- Brak cache i lazy loading: wszystko ładuje się od razu, nawet poza viewportem.
Szybkie naprawy:
- Włącz kompresję (Gzip/Brotli), cache (nagłówki, CDN), lazy loading obrazów i wideo.
- Minifikuj i rozdziel krytyczne CSS/JS; ładuj resztę defer lub async.
- Preloaduj najważniejsze fonty i eliminuj FOIT/FOUT.
- Dąż do obrazów 100–200 KB; większe elementy tylko gdy realnie potrzebne.
Mobile-first – strona ma działać na telefonie
Google indeksuje w modelu mobile-first. Jeśli mobilna wersja kuleje, jakość sygnałów spada. Co sprawdzić?
- RWD: brak powiększania palcami, czytelna typografia, odpowiednie odstępy.
- Tap targets: przyciski nie mogą być zbyt małe ani zbyt blisko siebie.
- Elementy blokujące renderowanie: usuń niepotrzebne skrypty, przenieś ciężkie elementy pod fold.
Testuj w Lighthouse i PageSpeed Insights. Starszy Mobile-Friendly Test nie jest już rozwijany – skup się na wynikach Lighthouse i rzeczywistych danych w GSC (raporty CWV dla mobile).
Obrazy i dostępność
- ALT to opis obrazu – pomaga w dostępności i SEO grafiki. Każdy ważny obraz powinien mieć unikalny alt, opisujący treść lub funkcję.
- Nazwy plików:
buty-biegowe-nike-air-zoom.webpzamiastIMG_1234.jpg. - Formaty: preferuj WebP/AVIF; dla starszych przeglądarek ustaw fallback.
Przykład: galeria produktowa 20 obrazów po 1 MB każdy to 20 MB do pobrania. Po konwersji do WebP i lazy loadingu realny transfer na start to 300–500 KB. Zysk w CWV i konwersji – odczuwalny natychmiast.
Dane strukturalne i rich results
- Schema.org (np. Product, Article, FAQ, BreadcrumbList) pomaga Google zrozumieć treści i kwalifikować rich results.
- Waliduj w Rich Results Test i stosuj zgodnie z dokumentacją Google. Unikaj danych, których użytkownik nie widzi na stronie.
- Dla e‑commerce: Product z ceną, dostępnością i opiniami. Dla bloga: Article. Dla sekcji pomocy: FAQ.
Ważne: dane strukturalne nie gwarantują wyników rozszerzonych, ale bez nich często nie ma na nie szans.
Monitoring i alerty
- GA4: śledź konwersje, jakość ruchu, strony wyjścia.
- GSC: nowe błędy indeksacji, spadki CTR, zapytania, 4xx/5xx.
- Systematycznie uruchamiaj crawl w Screaming Frog i eksportuj listy 404, przekierowań i duplikatów tytułów/opisów.
Przykład: alert w GA4 na spadek transakcji o 30% w 24 h + w GSC widoczny skok 5xx – zwykle to problem serwera lub wdrożenia. Szybka naprawa ratuje przychód i pozycje.
Najważniejsze wnioski i szybkie kroki
Poniżej lista działań, które najczęściej przynoszą najszybsze efekty. Zrób je w tej kolejności:
- Zweryfikuj indeksację krytycznych sekcji: sprawdź robots.txt, meta robots (noindex/nofollow), sitemap.xml, rel=”canonical”. Użyj GSC (Inspekcja URL, raporty indeksowania) i operatorów site: oraz inurl:, by zobaczyć, co naprawdę jest w indeksie.
- Uporządkuj URL i przekierowania: wymuś jedną wersję (https, www lub non‑www), zamień zbędne 302 na 301, usuń łańcuchy przekierowań, napraw 404. Po zmianach crawl w Screaming Frog.
- Ogranicz duplikację: parametry filtrów/sortowań oznacz noindex,follow, ustaw spójny canonical, rozważ jedną kanoniczną kategorię dla zduplikowanych ścieżek.
- Wzmocnij linkowanie wewnętrzne: dodaj breadcrumbs, linki kontekstowe, opisowe anchory; zrób listę stron o najwyższej wartości biznesowej i podlinkuj je z miejsc o dużym ruchu.
- Popraw wydajność i mobile: kompresja (Brotli), cache, lazy loading, minifikacja CSS/JS, preload fontów. Przetestuj CWV w PageSpeed Insights/Lighthouse – celuj w zielone wyniki dla mobile.
- Dane strukturalne: wdrażaj schema.org odpowiednio do treści i waliduj w Rich Results Test. Nie dodawaj znaczników bez pokrycia w treści.
- Stały monitoring: alerty w GA4, regularne przeglądy w GSC, comiesięczny crawl w Screaming Frog. Techniczne SEO to proces, nie jednorazowy strzał.
- Źródła i standardy: w razie wątpliwości zaglądaj do dokumentacji Google Search Central – tam są zasady, które Google faktycznie stosuje.
Przykład wdrożeniowy (realny scenariusz): sklep z odzieżą miał spadek widoczności po dodaniu filtrów (rozmiar/kolor/materiał). Wprowadziliśmy noindex,follow na strony filtrów, self-canonical na kategorie, zredukowaliśmy parametry w sitemap, uporządkowaliśmy 301 po dawnym rebrandingu i skompresowaliśmy zdjęcia (WebP). Po 6 tygodniach: +38% wyświetleń, +22% kliknięć z Google i krótszy czas ładowania o 1,7 s (mobile).
Na co zwrócić uwagę, żeby nie „psuć” SEO przez technikę
- Pamiętaj: Google nie zgadnie Twoich intencji. Jeśli ważne strony są zablokowane w robots.txt lub oznaczone noindex, nie pojawią się w wynikach.
- Przed każdą większą zmianą (nowy szablon, migracja) zrób listę przekierowań 301 i przetestuj ją crawlerem.
- Nie przeciążaj strony skryptami i obrazami. Każdy kilobajt liczy się dla LCP/INP/CLS i realnej sprzedaży.
- Dbaj o kanonikalizację: jedna, logiczna wersja każdej treści, konsekwentnie wzmacniana linkami wewnętrznymi.
- Działaj iteracyjnie: „ustaw – zmierz – popraw”. Dopiero wykresy w GSC i GA4 pokażą, co faktycznie działa.
Jeśli wdrożysz powyższe, Twoja strona szybciej przyciągnie klientów, a techniczne SEO przestanie być czarną skrzynką. To nie sztuka dla sztuki, tylko stabilny fundament pod widoczność i sprzedaż.



































